Przepis na Bieszczady

BIESZCZADY – OD LAT ZNANE JAKO ULUBIONE MIEJSCE ARTYSTÓW I LUDZI WYMYKAJĄCYCH SIĘ WSZELKIM SZABLONOM. TO TUTAJ UCIEKAJĄ ZMĘCZENI ZGIEŁKIEM I HEKTYCZNYM POŚPIECHEM PRACY LUDZIE MIASTA

 

Miłośnikom górskich wędrówek Bieszczady zapewnią sporą dawkę przygody, oczyszczający trud wspinaczki, jak i zachwycające widoki. Szlaki w Bieszczadach biegną zarówno połoninami jak i są to  trasy wymagające podejścia, znajdziecie tu też łagodne trakty. W magicznych górach nie brakuje także kultowych miejsc i atrakcji turystycznych. Gwarantujemy wam, że gdy tylko dotrzecie w Biesy poczujecie ten magiczny, bieszczadzki klimat.

Podpowiadamy, jak spędzić czas w Bieszczadach, które atrakcje wybrać i jakimi szlakami turystycznymi powędrować. Mamy propozycje aktywności dla każdego. Poznaj nasze przepisy na Bieszczady i ruszaj w kierunku przygody!

 

 

SZCZYTY I GÓRSKIE SZLAKI TURYSTYCZNE W BIESZCZADACH

 

Tych, którzy sądzą, że Bieszczady to tylko łagodne wzniesienia, musimy wyprowadzić z błędu. Przez bieszczadzkie lasy i połoniny prowadzi kilka długich i wymagających tras, które u celu gwarantują porywające widoki. My na dobry początek mamy dwie propozycje, jak przeżyć bieszczadzką przygodę.

 

 

Wędrówka w Bieszczadach – część 1. Spacer grzbietem Połoniny Wetlińskiej…

 

 

…to propozycja spod znaku bieszczadzkiej klasyki.Właśnie na Połoninę Wetlińską prowadzi jeden z najkrótszych szlaków na bieszczadzkie szczyty. Jednak przejście całego jej grzbietu to wędrówka ośmiogodzinna. Bo Połonina Wetlińska to de facto masyw górski o kilku wierzchołkach. Wdrapanie się na pierwszy z nich, Smerek, zajmuje nieco mniej niż 3 godziny. Potem zaczyna się najciekawsza część wędrówki połoninami, trochę w dół, delikatnie pod górę, przez kolejne szczyty i obok najwyższego Roha (1255 m n.p.m.). Sama wędrówka grzbietem połoniny zajmuje mniej więcej dwie godziny. Jeśli zdecydujecie się na wędrówkę Połoniną Wetlińską, z pewnością będzie to jeden z najpiękniejszych spacerów w waszym życiu. A piękne widoki na długo pozostaną w pamięci.

Jakub_Wilk_Połonina_Wetlińska_5350.jpg [1.21 MB] fot. Jakub Wilk

 

 

 

Adrian_Weimer_z_Tarnicy_po_wschodzie_słońca_5359.jpg [590.71 KB] fot. Adrian Weimer

Wędrówka w Bieszczadach – część 2. Wędrówka „2 w 1” – na Bukowe Berdo i Tarnicę…

 

…to nasza druga propozycja dla aktywnych miłośników Bieszczadów. Część tej trasy, prowadząca na Bukowe Berdo, jest nieco rzadziej uczęszczana. Natomiast samo wejście na Tarnicę, to już bieszczadzki standard. Przygodę w Bieszczadach zaczynamy w Pszczelinach, skąd niebieskim szlakiem wspinamy się na grzbiet Bukowego Berda, gdzie docieramy po ponad dwugodzinnej wędrówce i zaczyna się „spacer” samym grzbietem Bukowego. Trasą tą docieramy aż pod Tarniczkę, czyli do punktu, z którego możemy w kilkanaście minut wdrapać się na sam wierzchołek najwyższego polskiego szczytu Bieszczadów. Z Tarnicy najlepiej zejść Szerokim Wierchem do Ustrzyk Górnych, gdzie znajduje się baza gastronomiczno-noclegowa. Jest to opcja bardziej wymagająca niż wędrówka Połoniną Wetlińską, przejście trasy zajmie ok. 8 godzin. Jeśli nie macie jeszcze urzekających fotek z Bieszczadów, miejscem, gdzie musicie je zrobić jest właśnie Bukowe Berdo, uznawane za szczyt, z którego roztaczają się naprawdę nieziemskie widoki.

 

 

 

BIESZCZADY
– ZWIEDZANIE SAMOCHODEM

Jeśli natomiast lubisz punkty widokowe i wycieczki objazdowe, chętnie podróżujesz za kółkiem albo nie masz czasu, a chcesz dużo zobaczyć, to poniższa propozycja jest dla Ciebie. 

 

 

Hasłem kluczem będzie tutaj Wielka Obwodnica Bieszczadzka, zwana czasem Wielką Pętlą. Trasa wiedzie z Leska, przez Lutowiska, Ustrzyki Górne, Baligród i z powrotem do Leska. Podróżując nią, okrążamy Jezioro Solińskie i przejeżdżamy przez najpiękniejsze partie Bieszczadów. Obwodnica ma ok. 150 km długości i przejechanie jej na raz zajmuje mniej więcej trzy godziny.

Po drodze mijamy co najmniej kilkadziesiąt ciekawych miejsc, atrakcji i zachwycających punktów widokowych, które są warte uwagi i być może uwiecznienia na zdjęciu. W naszej propozycji ograniczymy się jednak do kilku. Kiedy przejeżdżamy przez kolejne wsie za Ustrzykami Dolnymi, nieśmiałe zielone wzgórza stają się coraz wyższe i wyższe.To znak, że zbliżamy się do serca Bieszczadów, gdzie czekać na was będą urzekające widoki. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, przed samą wsią Lutowiska, każdy zmotoryzowany turysta musi się zatrzymać. Po prawej stronie znajduje się punkt widokowy z wygodnym parkingiem genialnym widokiem na Bieszczady Wysokie. Zobaczymy stąd m.in. Tarnicę, Bukowe Berdo, Halicz i Pikuj (najwyższy szczyt Bieszczadów zlokalizowany na Ukrainie), a u stóp gór malowniczo położoną wieś Lutowiska z charakterystyczną wieżą kościoła.

Adam_Forys_Wielka_pętla_bieszczadzka_760.jpg [3.63 MB] fot. Adam Forys

 

 

 

Łukasz_Barzowski_Cerkiew_w_Smolniku_4349.webp [2.20 MB] Cerkiew w Smolniku, fot. Ł. Barzowski

Kolejny obowiązkowy przystanek znajduje się tuż za Lutowiskami w Smolniku nad Sanem. W tej wsi stoi unikatowa atrakcja turystyczna – jeden z sześciu podkarpackich zabytków umieszczonych na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jedna z czterech ocalałych i zarazem najlepiej zachowana cerkiew typu bojkowskiego.


Powracając na obwodnicę mijamy Ustrzyki Górne, miejscowość, w której krzyżują się turystyczne szlaki piesze w Bieszczadach. 15 km dalej na Przełęczy Wyżnej znajduje się najkrótsze podejście na Połoninę Wetlińską. Nawet jeśli nie idziemy w góry, warto zatrzymać się tutaj na chwilę, bo to kolejny doskonały punkt widokowy. Tym razem możemy z bliska zobaczyć słynne bieszczadzkie atrakcje: połoniny – Wetlińską, Caryńską i Tarnicę.

Cerkiew w Smolniku

 

 

Jadąc dalej na północ, wjeżdżamy do Wetliny. Następnie Wielka Pętla prowadzi przez Smerek, Strzebowiska, Baligród z powrotem do punktu startu w Lesku, gdzie możemy zwiedzić jeden z największych w południowej Polsce kirkutów.

 

 

 

POCZUJ BIESZCZADZKI KLIMAT

Kto choć raz zawitał w Bieszczady na pewno poczuł genius loci tego miejsca, który często sprawia, że chcesz ponownie powrócić w magiczne Bieszczady, a nawet rzucić wszystko i tutaj zamieszkać. Klimat Biesów to dla jednych bieszczadzkie anioły, dla innych opowieść o ciężkim życiu ludzi Bieszczadów, unosząca się w powietrzu historia opuszczonych bojkowskich wiosek, a dla innych kultowe już bary. Poczujcie z nami ten klimat i zew przygody. 

 

Bartłomiej-Nawrot.jpg [2.49 MB]fot. Bartłomiej Nawrot

 

Chillout w kultowym bieszczadzkim barze

Będąc w okolicach Cisnej koniecznie zajrzyjcie do kultowego bieszczadzkiego miejsca, jakim jest Siekierezada. Siekierezada to najbardziej kultowy bar w Bieszczadach, galeria rzeźb i obrazów oraz miejsce gdzie można posłuchać koncertów na żywo.Bar będący pomnikiem dla bieszczadzkich „Zakapiorów” to niewątpliwie miejsce z klimatem i duszą. Na jego bywalców spoglądają twarze ludzi bieszczadzkich lasów i szatańskie łby, a ściany przystrojone są siekierami. Knajpa to miejsce, które nawiązuje do legendy bieszczadzkich twardych mężczyzn – drwali, którzy za czasów PRL, po pracy przesiadywali w barach oraz artystycznych dusz – malarzy, rzeźbiarzy, którzy w poszukiwaniu wolności uciekali właśnie w Bieszczady. Tą niesamowitą mieszankę kulturową opisał Edward Stachura w powieści „Siekierezada”. Warto odwiedzić to miejsce chociażby po to, by zobaczyć dzieła znanych bieszczadzkich artystów – Zubowa czy Radosa, czy posłuchać bieszczadzkich bardów.       

 

Z wizytą u smolarza w Bieszczadach

Miejscem, gdzie na pewno poczujecie klimat ciężkiego życia są ciągle funkcjonujące retorty (piece do wypału węgla drzewnego). Bieszczadzkie retorty  i unoszące się nad nimi kłęby dymu to z pewnością atrakcja posiadająca zarówno swoich zagorzałych zwolenników jak i przeciwników. Dla niektórych to symbol ciężkiego życia bieszczadzkich smolarzy, dla innych zanieczyszczający środowisko relikt. By się przekonać, jak wyglądają takie piece oraz kwaterunek bieszczadzkiego smolarza zapraszamy tylko w Bieszczady. By zobaczyć takie miejsce, możecie odwiedzić atrakcję turystyczną jaką jest Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego w Mucznem. Można tu poczuć się jak bieszczadzki smolarz, a nawet zaglądnąć do barakowozu przez okno i zobaczyć jak on mieszkał.

 

 
Przyjedźcie i wypróbujcie sami nasze przepisy na Bieszczady!